Blog motoryzacyjny

NISSAN GTR

NISSAN GTR

Tego auta chyba nie muszę nikomu przedstawiać – „Godzilla”,
„Skyline”, jak zwał tak zwał, ja wiem jedno – jak tylko zrobisz nim
pierwsze 50 kilometrów, nigdy nie będziesz chciał z niego wysiąść.
Trochę faktów – 3.8 Benzyna na dwóch turbinach, napęd 4×4,
skrzynia 6 biegowa automatyczna i zawsze okolice 500KM (w
zależności od wersji lub rocznika).
Silnik – typowa japońska konstrukcja, uwielbia wysokie obroty, lubi
jeść olej (chociaż w najnowszej odsłonie MY17 zostało to mocno
poprawione).
Skrzynia – bardzo elastyczna, praktycznie z każdego biegu idzie
pełnym ogniem.
Napęd – lepszego nie ma, KROPKA. Wyprowadzić to auto z toru jazdy
jest wręcz niemożliwe, a próbowałem nie raz 🙂
GTR jak na sportowe auto jest duże, jest naprawdę duże, ale dzięki
temu jest stabilne i wygląda oszołamiająco. Pozycja za kierownicą
wręcz idealna, układ kierowniczy niesamowicie precyzyjny.
Dźwięk? W środku odkurzacz, z zewnątrz jak startujący odrzutowiec.
Osobiście nie znam nikogo, kto by z niego wysiadł niezadowolony, bo
nie da się nie kochać tego samochodu.
Czy go kupić? Może to być auto jako „jedyne w rodzinie”, jeśli Twoja
rodzina w sumie liczy dwie osoby. Z tyłu maksymalnie wsadzisz
fotelik. Względnie GTR nie jest drogim samochodem w zakupie. Czy
jako nowy (w porównaniu do konkurencji) czy jako używany. Nowy
kosztuje 500.000 zł. Za auto innej marki (np. Porsche) z takimi
osiągami musisz dać dwa razy więcej, mówię oczywiście o Porsche
911 Turbo. Używany, dobry egzemplarz kupisz za mniej więcej 250 –

300tys zł. Aut takiej wartości jeździ po Polskich drogach sporo, więc
nie jest to AŻ tak wygórowana cena za samochód z takimi osiągami.
Utrzymanie GTRa – i tu zaczynają się schody jeśli chodzi o kwoty. Jest
drogi w eksploatacji, nikt nie powie inaczej, bo to fakty. Oczywiście te
kwoty mogą się wahać. Możesz serwisować go w ASO, ale nie musisz.
Komplet klocków i tarcz to około 13.000 zł. Komplet opon letnich to
około 10.000 zł. Jeden serwis to około 3.500 zł i to są tylko
eksploatacyjne rzeczy. Części i naprawy to już wyższa półka. Czy to
mało czy dużo, ocenicie sami, ale zaznaczam, że wszystkie trzy
punkty, które wymieniłem bardzo szybko się zużywają. Faktury za
tego typu serwisy dosyć często pojawiają się na biurku właściciela
takiego samochodu.
Będąc posiadaczem GTRa, traktując go jako „trzecie auto w domu”
nie będziesz mocno odczuwał kosztów, chyba że masz bardzo ciężką
nogę.
Są dużo tańsze opcje cieszenia się z GTRa. Jest to wynajem takiego
samochodu. Weekend, tydzień, miesiąc, rok, w zależności od Twoich
potrzeb. Zawsze możesz go wynająć i niczym się nie martwić.
Podsumowanie – polecam z całego serca, a zrobiłem GTRami z 40.000
km, żebyś się nim przejechał przynajmniej dzień lub dwa, a będziesz
dziękował że przeczytałeś ten artykuł 🙂